Ten przepis powinny wypróbować osoby, które lubią klasyczne polskie wypieki, ale nie chcą spędzać pół dnia przy stole kuchennym. Kremówki papieskie wadowickie da się przygotować w domowych warunkach bez cukierniczego sprzętu, o ile trzyma się kilku prostych zasad. Tutaj liczy się kontrast: kruche, dobrze wypieczone ciasto francuskie i gęsty, waniliowy krem, który trzyma formę po pokrojeniu. W wersji domowej najlepiej sprawdza się krem budyniowy na żółtkach, bez przesadnej lekkości i bez zbędnych udziwnień. To przepis konkretny, sprawdzony i wygodny także na dzień wcześniej.
Składniki na kremówki papieskie wadowickie
Porcja na około 12 solidnych kawałków z blachy o wymiarach mniej więcej 24 x 30 cm. Najwygodniej użyć gotowego ciasta francuskiego dobrej jakości, na maśle lub z krótkim składem.
- 2 opakowania ciasta francuskiego, razem około 550-600 g
- 1 litr mleka
- 8 żółtek
- 220 g cukru
- 120 g mąki pszennej
- 80 g skrobi ziemniaczanej
- 200 g masła, miękkiego
- 2 laski wanilii lub 2 łyżeczki dobrej pasty waniliowej
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, opcjonalnie
- szczypta soli
- cukier puder do oprószenia
Przygotowanie kremówek papieskich krok po kroku
- Nagrzać piekarnik do 200°C, góra-dół. Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto francuskie rozwinąć, lekko wyrównać wałkiem i nakłuć widelcem na całej powierzchni. To ogranicza zbyt mocne wybrzuszanie, ale nie odbiera warstwowości.
- Każdy płat piec osobno przez 18-22 minuty, aż będzie wyraźnie złoty i suchy. Nie wyjmować zbyt wcześnie. W kremówce ciasto ma chrupać, a nie mięknąć od kremu po godzinie. Upieczone blaty wystudzić całkowicie na kratce.
- Jeden blat od razu przyciąć do wymiaru formy lub ramki, w której będzie składane ciasto. Drugi także dopasować, ale najlepiej zrobić to ostrożnie po wystudzeniu, ostrym nożem z ząbkami. Jeśli podczas krojenia trochę popęka, nic nie szkodzi.
- Odlać około 250 ml mleka do miski. Dodać żółtka, mąkę pszenną, skrobię ziemniaczaną i dokładnie wymieszać rózgą na gładką masę bez grudek. Konsystencja powinna być płynna, ale wyraźnie gęstsza niż samo mleko.
- Resztę mleka przelać do dużego garnka. Dodać cukier, szczyptę soli oraz ziarenka wyskrobane z lasek wanilii razem z pustymi laskami. Zagotować na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, żeby cukier się rozpuścił i mleko nie złapało dna.
- Gdy mleko zacznie się gotować, wyjąć laski wanilii. Do gorącego mleka wlać przygotowaną masę żółtkową cienkim strumieniem, cały czas energicznie mieszając. Gotować na średnim ogniu przez kilka minut, aż masa mocno zgęstnieje. Powinna być gładka, błyszcząca i na tyle zwarta, by po przesunięciu rózgą zostawał ślad.
- Gorący budyń zdjąć z ognia. Przykryć powierzchnię folią spożywczą tak, aby dotykała masy, i odstawić do całkowitego wystudzenia. To ważne: krem i masło muszą mieć zbliżoną, pokojową temperaturę, inaczej masa może się zwarzyć.
- Miękkie masło utrzeć mikserem przez 3-5 minut, aż zrobi się jaśniejsze i puszyste. Następnie dodawać po 1-2 łyżki wystudzonego budyniu, cały czas miksując na średnich obrotach. Nie warto się spieszyć. Po dodaniu całego budyniu krem powinien być gładki, gęsty i stabilny.
- Formę lub rant wyłożyć papierem do pieczenia albo folią rantową. Na dnie ułożyć pierwszy blat ciasta. Wyłożyć cały krem i dokładnie rozprowadzić, dociskając także przy brzegach. Na wierzchu położyć drugi blat, lekko docisnąć dłonią lub płaską deską.
- Całość schłodzić w lodówce przez minimum 6 godzin, a najlepiej przez noc. Dzięki temu krem stężeje, a ciasto da się równo pokroić bez wypływania nadzienia.
- Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. Najwygodniej kroić długim, ostrym nożem z ząbkami, delikatnie piłując górną warstwę ciasta. Nóż dobrze jest przecierać po każdym kawałku.
Jeśli górny blat zostanie pokrojony wcześniej na prostokąty odpowiadające porcjom, składanie i późniejsze porcjowanie staje się dużo prostsze. Po schłodzeniu wystarczy ciąć dokładnie w tych samych miejscach.
Najczęstsze błędy przy kremówkach wadowickich
Najczęściej problem zaczyna się od zbyt jasnego ciasta francuskiego. Niedopieczony blat wygląda dobrze tylko przez chwilę, a po przełożeniu kremem szybko wilgotnieje i traci chrupkość. Warto poczekać, aż warstwy naprawdę się zrumienią. Lepiej mieć ciasto mocniej wypieczone niż blade i gumowe.
Druga sprawa to krem. Jeśli masa budyniowa jest za rzadka, winne bywa za krótkie gotowanie albo niedokładne odmierzenie mąki i skrobi. Budyń powinien zgęstnieć wyraźnie już w garnku. Po ostudzeniu robi się jeszcze bardziej zwarty, więc nie ma potrzeby dosypywania dodatkowych zagęstników w ostatniej chwili.
Zwarzony krem zdarza się wtedy, gdy zimny budyń trafia do ciepłego masła albo odwrotnie. Temperatura obu składników musi być podobna. Gdy masa mimo wszystko zacznie wyglądać na grudkowatą, można uratować ją przez krótkie miksowanie nad lekko ciepłą kąpielą wodną albo odstawienie na 10 minut i ponowne ubijanie.
Ważne jest także chłodzenie. Kremówki krojone po godzinie od złożenia wyglądają efektownie tylko na zdjęciu z daleka. W praktyce krem potrzebuje czasu, żeby nabrać odpowiedniej struktury. Minimum to kilka godzin, a noc w lodówce daje zdecydowanie najlepszy efekt.
Masę budyniową warto ugotować nawet dzień wcześniej. Po schłodzeniu pod folią nie łapie kożucha, a składanie kremówek następnego dnia zajmuje wtedy kilkanaście minut.
Jak podawać kremówki papieskie, żeby dobrze się kroiły i wyglądały jak z cukierni
Najlepiej wyjąć ciasto z lodówki na 10-15 minut przed krojeniem. Krem nadal będzie stabilny, ale masło lekko zmięknie, przez co porcja będzie wyglądała czyściej. Zbyt zimna kremówka lubi pękać przy nacisku noża, zwłaszcza jeśli górny blat jest mocno chrupiący.
Krojenie kremówki papieskiej bez rozsypywania ciasta
Najwygodniejszy jest długi nóż z ząbkami. Najpierw trzeba delikatnie przeciąć górną warstwę ciasta ruchem piłującym, bez mocnego naciskania. Dopiero potem ciąć niżej, przez krem i dolny blat. Przy każdym kawałku dobrze przetrzeć ostrze ręcznikiem papierowym. Różnica jest spora, szczególnie przy eleganckim podaniu.
Jeśli kremówki mają trafić na stół podczas rodzinnego spotkania, sprawdza się wcześniejsze zaznaczenie porcji jeszcze przed oprószeniem cukrem pudrem. Dzięki temu nie trzeba poprawiać krzywych linii, a wierzch pozostaje estetyczny.
Z czym podawać kremówki wadowickie
Tu nie potrzeba wielu dodatków. Wystarczy mocna czarna herbata, kawa z ekspresu albo zwykła kawa parzona. Sama kremówka jest wyrazista, słodka i maślana, więc kwaśne owoce czy sosy najczęściej tylko odciągają uwagę od klasycznego smaku. Jeśli już pojawia się dodatek, najlepiej sprawdza się niewielka ilość świeżych malin obok, nie na wierzchu.
Na większe okazje warto schłodzić talerzyki deserowe. Krem wtedy dłużej zachowuje kształt, a ciasto wolniej mięknie. To drobiazg, ale przy delikatnych deserach działa zaskakująco dobrze.
Przechowywanie i przygotowanie na zapas
Kremówki papieskie najlepiej smakują w dniu następnym po złożeniu i przez kolejne 24 godziny. W tym czasie krem jest już dobrze związany, a ciasto nadal zachowuje przyjemną kruchość. Później deser nadal jest smaczny, ale warstwy francuskie stają się mniej chrupiące.
Przechowywać trzeba wyłącznie w lodówce, najlepiej w szczelnym pojemniku albo dokładnie przykryte. Krem łatwo przejmuje zapachy, więc sąsiedztwo cebuli, wędlin czy intensywnych serów zdecydowanie nie pomaga. Cukrem pudrem najlepiej oprószać bezpośrednio przed podaniem, bo w lodówce szybko wilgotnieje.
Do przygotowania na raty dobrze nadaje się budyń i upieczone blaty. Budyń można ugotować dzień wcześniej, a blaty upiec nawet rano lub kilka godzin przed składaniem. Samego gotowego ciasta nie warto mrozić. Po rozmrożeniu struktura kremu bywa nierówna, a francuskie warstwy miękną i tracą swój urok.
Wartości odżywcze kremówek papieskich
To deser wyraźnie maślany i sycący, więc najlepiej planować go jako klasyczne ciasto na specjalną okazję, a nie codzienną przekąskę. Jedna porcja, przy podziale na 12 kawałków, ma orientacyjnie około 430-520 kcal, w zależności od użytego ciasta francuskiego i ilości cukru pudru na wierzchu.
W jednej porcji znajduje się przeciętnie sporo węglowodanów z ciasta i kremu, umiarkowana ilość białka z mleka oraz jajek i dość dużo tłuszczu z masła oraz ciasta francuskiego. Jeśli potrzebna jest lżejsza wersja, można nieco zmniejszyć ilość cukru w kremie do około 180 g, ale nie warto mocno ograniczać masła. To ono odpowiada za stabilność i charakterystyczną strukturę nadzienia.
