Puszyste, lekkie i delikatnie maślane – takie wychodzą dobrze zrobione wegańskie drożdżówki, nawet bez dodatku jajek i nabiału. Ciasto powinno być miękkie, sprężyste i lekko wilgotne w środku, z cienką, rumianą skórką na wierzchu. W tej wersji roślinne mleko, odpowiednia ilość tłuszczu i spokojne wyrastanie dają dokładnie ten efekt, którego oczekuje się od klasycznych drożdżówek. To przepis bazowy, który można wykorzystać zarówno do bułeczek z dżemem, jak i z budyniem, kruszonką czy owocami.
Składniki na wegańskie drożdżówki
Z podanych proporcji wychodzi 10–12 średnich drożdżówek. Najwygodniej użyć wagi kuchennej, bo przy cieście drożdżowym kilka łyżek mąki w jedną lub drugą stronę potrafi zmienić efekt końcowy.
- 500 g mąki pszennej, najlepiej typ 450 lub 550
- 7 g drożdży instant albo 25 g świeżych drożdży
- 250 ml letniego napoju roślinnego, najlepiej sojowego lub owsianego
- 80 g cukru
- 80 g roślinnego masła lub oleju kokosowego bezzapachowego
- 1 szczypta soli
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 1 łyżeczka skórki z cytryny – opcjonalnie, ale bardzo pasuje
Do nadzienia:
Najprościej użyć 200–250 g gęstego dżemu, powideł śliwkowych albo marmolady. Dobrze sprawdza się też gęsty budyń waniliowy lub masa z tofu waniliowego, ale przy pierwszym podejściu najbezpieczniejszy będzie dżem o zwartej konsystencji.
Do posmarowania:
2 łyżki napoju roślinnego wymieszane z 1 łyżeczką syropu klonowego albo cukru. Dzięki temu wierzch ładniej się zarumieni.
Opcjonalnie do wykończenia:
Cukier puder, lukier z cukru pudru i soku z cytryny albo kruszonka z mąki, cukru i roślinnego masła.
Przygotowanie drożdżówek bez jajek krok po kroku
- Jeśli używane są drożdże świeże, należy rozkruszyć je do miski, dodać łyżkę cukru, 3 łyżki letniego napoju roślinnego i 2 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić na 10–15 minut, aż zaczyn wyraźnie się spieni. Przy drożdżach instant ten etap można pominąć i wsypać je od razu do mąki.
- Roślinne masło rozpuścić i lekko przestudzić. Napój roślinny powinien być letni, nie gorący. Zbyt wysoka temperatura spowalnia albo niszczy drożdże, a zbyt zimna wydłuża wyrastanie.
- Do dużej miski wsypać mąkę, resztę cukru i sól. Dodać drożdże instant lub gotowy zaczyn, wanilię, skórkę z cytryny i letni napój roślinny. Zacząć wyrabianie, a po chwili wlewać cienkim strumieniem rozpuszczony tłuszcz.
- Ciasto wyrabiać 10–12 minut ręcznie albo 7–8 minut mikserem z hakiem. Początkowo może wydawać się lekko klejące, ale nie warto od razu dosypywać mąki. Po kilku minutach stanie się gładsze, elastyczne i zacznie odchodzić od ścianek miski.
Jeśli ciasto po kilku minutach nadal jest bardzo rzadkie i rozlewa się jak gęsta masa, można dodać 1–2 łyżki mąki. Jeśli jest twarde i zbite już na początku wyrabiania, lepiej dolać 1–2 łyżki napoju roślinnego niż męczyć suche ciasto.
- Uformować kulę, przełożyć do lekko natłuszczonej miski, przykryć ściereczką lub folią i odstawić do wyrastania na 60–90 minut. Ciasto powinno podwoić objętość. W chłodniejszej kuchni może to potrwać trochę dłużej.
- Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat oprószony minimalną ilością mąki. Krótko odgazować, czyli nacisnąć dłonią, żeby wypuścić nadmiar powietrza. Podzielić na 10–12 równych części.
- Każdy kawałek spłaszczyć dłonią na placek. Na środek nałożyć porcję nadzienia – mniej więcej 1 czubatą łyżeczkę. Brzegi dokładnie zlepić jak przy bułeczce, a potem ułożyć złączeniem do dołu. Jeśli mają powstać drożdżówki otwarte, można uformować kulki, ułożyć je na blasze, a po chwili zrobić wgłębienie dnem szklanki i dopiero tam nałożyć nadzienie.
- Uformowane bułeczki przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Przykryć i zostawić na 20–30 minut do napuszenia. To drugie wyrastanie mocno wpływa na miękkość gotowych drożdżówek, więc nie warto go skracać.
- Piekarnik nagrzać do 180°C góra-dół. Wierzch drożdżówek posmarować napojem roślinnym z syropem lub cukrem. Wstawić blachę do piekarnika i piec 18–22 minuty, aż bułeczki będą wyraźnie rumiane.
- Po upieczeniu przełożyć drożdżówki na kratkę albo zostawić na blasze na kilka minut, żeby odparowały. Jeszcze lekko ciepłe można polukrować albo oprószyć cukrem pudrem.
W przypadku drożdżówek z dżemem dobrze działa jedna zasada: nadzienia nie powinno być za dużo. Zbyt hojna porcja często wypływa w trakcie pieczenia i rozrywa ciasto od środka. Przy nadzieniu budyniowym albo serkowym można pozwolić sobie na trochę większą ilość, zwłaszcza w wersji otwartej.
Najczęstsze problemy przy pieczeniu wegańskich drożdżówek
Dlaczego ciasto nie wyrasta
Najczęstsza przyczyna to zbyt zimne albo zbyt gorące składniki. Letni płyn powinien być przyjemnie ciepły w dotyku, mniej więcej jak woda do kąpieli dla niemowlęcia, nie parzący. Drugim powodem bywają stare drożdże. Jeśli świeże drożdże nie zaczęły pracować po kilkunastu minutach, lepiej zacząć od nowa niż liczyć na to, że ruszą później.
Znaczenie ma też miejsce wyrastania. Miska postawiona przy uchylonym oknie lub na zimnym blacie będzie pracować wolniej. Wystarczy spokojna temperatura pokojowa, bez przeciągu. Nie trzeba stawiać ciasta przy kaloryferze ani w bardzo nagrzanym piekarniku.
Dlaczego drożdżówki wychodzą suche lub zbite
Najczęściej odpowiada za to nadmiar mąki. Ciasto drożdżowe na drożdżówki nie powinno być twarde jak na kluski. Ma być miękkie i lekko sprężyste. Podsypywanie blatu grubą warstwą mąki przy formowaniu też działa na niekorzyść, bo każda dodatkowa porcja wysusza strukturę.
Drugą przyczyną bywa zbyt długie pieczenie. Nawet kilka minut za dużo potrafi zmienić puszystą bułeczkę w suchą drożdżówkę. Warto obserwować kolor – gdy wierzch jest złoty i spód lekko rumiany, zwykle to już odpowiedni moment na wyjęcie blachy.
Po upieczeniu dobrze przykryć drożdżówki czystą ściereczką na 10 minut. Skórka wtedy mięknie, a środek dłużej pozostaje delikatny.
Jak uniknąć wypływania nadzienia
Nadzienie musi być gęste. Rzadki dżem warto wcześniej krótko odparować w rondelku albo wymieszać z odrobiną skrobi ziemniaczanej. Przy bułeczkach zamkniętych brzegi trzeba naprawdę dokładnie skleić, najlepiej ścisnąć je palcami i lekko zrolować szew.
Jeśli planowane są drożdżówki otwarte, wgłębienie pod nadzienie powinno być szerokie, ale nie bardzo głębokie. Za cienkie dno łatwo pęka podczas pieczenia. Warto też nie nakładać farszu aż po sam brzeg – środek ma zostać podparty ciastem.
Nadzienia i warianty do drożdżówek wegańskich
To ciasto daje sporo możliwości, dlatego dobrze sprawdza się jako baza na kilka różnych wersji z jednej porcji. Najprostsza opcja to powidła śliwkowe albo marmolada różana, bo są gęste i wyraziste. Bardzo dobre wychodzą też drożdżówki z jabłkami podsmażonymi z cynamonem, szczególnie jesienią.
W wersji bardziej cukierniczej można przygotować gęsty budyń waniliowy na napoju roślinnym i po ostudzeniu nakładać go do otwartych bułeczek. Dobrze działa również nadzienie z mielonego maku albo masa z rozgniecionego tofu naturalnego wymieszanego z cukrem pudrem, wanilią i odrobiną soku z cytryny.
Jeśli ma pojawić się kruszonka, warto przygotować ją z 40 g mąki, 25 g cukru i 25 g zimnego roślinnego masła, roztartych palcami do powstania grudek. Kruszonkę najlepiej rozsypać po drugim wyrastaniu, tuż przed pieczeniem, szczególnie na drożdżówkach z budyniem lub owocami.
Wartości odżywcze
Jedna drożdżówka z dżemem, przy podziale na 12 sztuk, ma orientacyjnie 220–270 kcal, zależnie od użytego tłuszczu i ilości nadzienia. Zawiera zwykle około 4–5 g białka, 6–9 g tłuszczu i 35–40 g węglowodanów. Napój sojowy podnosi zawartość białka bardziej niż owsiany czy ryżowy.
To wypiek deserowy, więc sporo energii pochodzi z mąki i cukru, ale nadal można go łatwo dopasować do swoich potrzeb. Mniejsza ilość lukru, nadzienie z owoców bez dużej ilości cukru i umiarkowana porcja kruszonki wyraźnie obniżają słodkość bez psucia struktury ciasta.
Przechowywanie i odświeżanie drożdżówek
Najlepsze są w dniu pieczenia, kiedy środek jest najbardziej miękki, ale dobrze przechowane pozostają smaczne także następnego dnia. Po całkowitym wystudzeniu warto zamknąć je w pojemniku albo zawinąć w papier i włożyć do woreczka. Trzymane odkryte szybko obsychają.
Na drugi dzień drożdżówki można odświeżyć w piekarniku przez 4–5 minut w 150°C albo na kilkanaście sekund w mikrofalówce. Po takim podgrzaniu znów robią się miękkie. Nadają się też do mrożenia – najlepiej bez lukru. Po rozmrożeniu wystarczy krótko je podpiec.
Przy większej ilości warto część zamrozić od razu po wystudzeniu. Wtedy nie zdążą obeschnąć, a po podgrzaniu smakują znacznie lepiej niż drożdżówki przechowywane kilka dni w temperaturze pokojowej.
